Wywiad

Gościem specjalnym internetowego magazynu spotterskiego "Fly4Photo" jest Pan Michał Marzec - Prezes Portu Lotniczego Łódź.


Fly4Photo: Panie Prezesie, minęły właśnie dwa miesiące od Pańskiego powrotu na łódzkie lotnisko. Czy znalazł już Pan odpowiedź na pytanie czemu jego sytuacja jest taka, nazwijmy to, specyficzna?

Michał Marzec: Określenie „specyficzna” jest zbyt obszerne. Myślę, że jak większość, szczególnie mniejszych lotnisk, borykamy się z problemami związanymi z dwoma podstawowymi aspektami. Po pierwsze cały czas mobilność Polaków jest mała. Po drugie, dyktat silnych przewoźników, w tym również low costowych, wpływa bezpośrednio na kondycję finansową mniejszych lotnisk. Niestety, przewoźnicy ci nie zawsze kierują się potrzebami rynku, przynajmniej takimi o jakich my myślimy. Potrzeby pasażerów to dla nich sprawa drugorzędna.
W przypadku Łodzi, w okresie ostatnich dwóch lat, zanotowaliśmy wyraźny spadek ruchu. Trudno jednak ten spadek wiązać bezpośrednio z samym portem. Wpływ na taką sytuację ma przede wszystkim to, o czym wspomniałem przed chwilą, czyli podejście przewoźników. Oczywiście, być może pewne rzeczy nie spotkały się z naszą odpowiednią, czy to pozytywną czy negatywną, reakcją, ale tutaj ciężko jest mi się wypowiadać. Zresztą podobna sytuacja dotknęła w ostatnim czasie nie tylko Łódź. W zasadzie z wyjątkiem Rzeszowa, wszystkie porty tej wielkości zanotowały spadki.
Są również aspekty pozytywne. Lotnisko jest dobrze zorganizowane. Wynika to zarówno z bardzo profesjonalnego podejścia pracowników, jak również obowiązującego prawa, które w Polsce zaczęło od pewnego czasu funkcjonować, wymuszając na wszystkich operatorach wprowadzenie i utrzymanie odpowiednio wysokiego standardu. Zapoznałem się z audytami przeprowadzonymi przez Urząd Lotnictwa Cywilnego i nie ma w nich niczego niepokojącego. Jedynym naszym problemem jest brak pełnego systemu świateł podejścia do lądowania, co być może przekłada się również na nasze możliwości konkurencyjne, ale mam nadzieję, że uda nam się ten problem rozwiązać w nadchodzącym roku.

Czy oprócz wspomnianego systemu świateł podejścia, lotnisko planuje w najbliższym czasie jakieś inne inwestycje?

Z niewykorzystanych jeszcze środków unijnych planujemy zakupić dodatkowe urządzenia do utrzymania zimowego. Zakończymy również zaplanowane wcześniej prace z nawierzchniami lotniskowymi. Niestety musimy zwrócić uwagę na fakt, iż utrzymanie całej tej infrastruktury, szczególnie kubaturowej, której koszty liczy się w milionach, przy ruchu wielkości trzystu tysięcy pasażerów rocznie jest bardzo trudne, nie mówiąc już o negatywnym wrażeniu pustki.

Nadal jednak nie poruszyliśmy najważniejszego tematu.

Oczywiście, naszym największym wyzwaniem w tej chwili jest szukanie przewoźników. W pierwszej kolejności musimy zatrzymać spadki ilości obsługiwanych pasażerów. Nawet po tych dwóch miesiącach trudno jest mi postawić jednoznaczną diagnozę czemu tak się dzieje. Poza tym, że być może gdzieś nie zareagowaliśmy odpowiednio na to, co się dzieje na rynku. Biorąc za przykład lotnisko w Rzeszowie myślę, że jedynym logicznym wytłumaczeniem jego dobrych wyników jest zaangażowanie samorządu wojewódzkiego. Dzięki temu spółka po raz pierwszy w tym roku osiągnęła płynność finansową, co z punktu widzenia właściciela ma ogromne znaczenie. Z czysto ekonomicznego punktu widzenia, tego typu działania są bardziej efektywne niż późniejsze pokrywanie straty spółki. Kolejny przykład to Balice. Nawet drugie lotnisko w Polsce jest wspierane ze środków wyasygnowanych przez samorząd wojewódzki. Nie mówiąc już o zaangażowaniu Samorządu Województwa Lubuskiego w rozwój lotniska Babimost, mając Berlin w zasięgu jednej godziny drogi!

Czyli rozumiemy, że Pan Prezes jest zwolennikiem szeroko rozumianego wspierania przewoźników.

Cytując Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju: „dostępność transportu lotniczego wpływa na ocenę atrakcyjności poszczególnych regionów, a nawet krajów we współczesnym świecie”. Trzeba więc zapytać tych, którzy zarządzają regionem i miastem, czy chcą, poprzez posiadanie lotniska i szerokiej oferty połączeń, uatrakcyjnić zarówno Łódź jak i województwo. Według mnie jest tylko jedna możliwa odpowiedź, tak. Nie znam w Unii Europejskiej dwumilionowej aglomeracji, która nie ma swojego lotniska. Lotniska uatrakcyjniają i generują bardzo wymierne korzyści, liczone w setkach milionów Euro rocznie i tysiącach miejsc pracy, ale tym miastom i regionom, w których działają. Czyli Lotnisko Chopina, z którego tak chcą korzystać niektórzy łodzianie, daje korzyść Warszawie i Województwu Mazowieckiemu.

Niestety można odnieść wrażenie, że dla Pani Prezydent Zdanowskiej lotnisko nie jest priorytetem.

Oczywiście trzeba na to spojrzeć również z drugiej strony. Pamiętajmy, że Miasto, czyli główny właściciel, zainwestowało w to lotnisko już 150 mln zł gotówki i około 100 mln zł aportu. Do tego dodać należy około 80 mln zł dotacji unijnych i część z obligacji. Z drugiej strony Urząd Marszałkowski zainwestował 7 mln zł gotówki. To pokazuje o jakich proporcjach mówimy - niespotykanych na żadnym innym lotnisku w Polsce. Już parokrotnie wyraziłem na ten temat swoje zdanie. Z punktu widzenia lotniska jestem przekonany, że skoro służy ono całemu regionowi, to również przez ten region powinno być wspierane. Wracając do Pani Prezydent, zdążyłem zauważyć, że ma pewien dystans do spraw lotniska, niemniej jednak w naszym przypadku musimy pamiętać, że to właśnie Urząd Miasta jest najbardziej zaangażowany.

Kilka miesięcy temu wszystkie media w Polsce cytowały pewnego ekonomistę wypowiadającego się negatywnie na temat łódzkiego lotniska. W ostatnim czasie pojawiła się w prasie analiza stawiająca tezę, że łódzki Lublinek to lotnisko widmo. Czy nie obawia się Pan, że mimo ciężkiej, wielomiesięcznej, PRowej pracy, potencjalni klienci wyrabiają sobie opinię na podstawie bardzo zniekształconych obrazów?

Niestety tutaj zbieramy owoce kilku ostatnich lat. Jest to związane z tym, że lotnisko w Łodzi jest dla mieszkańców miasta i regionu czymś, nazwijmy to, trochę egzotycznym. Przez ponad 30 lat, w przeciwieństwie do mieszkańców innych dużych polskich miast, byliśmy go pozbawieni. I nawet w sytuacji dynamicznego rozwoju, który notowaliśmy kilka lat temu, lotnisko było tak traktowane. Ten problem siedzi w nas gdzieś bardzo głęboko. Rozmawiałem już z wieloma łodzianami, którzy mówią, że w zasadzie problemu z lataniem nie ma, bo za godzinę są w Warszawie. Ten czas się „skraca” wręcz niewiarygodnie, mówimy już o 50 minutach, zaraz będzie 40, 30 aż w końcu z centrum Łodzi „będziemy dojeżdżać” na Okęcie w 15 minut. Żeby polecieć samolotem godzimy się jechać 1,5 godziny samochodem. To jest absurd siedzący gdzieś głęboko w nas i zmiana takiego podejścia jest o wiele trudniejsza niż wybudowanie terminalu czy otworzenie nowego połączenia. Na takie podejście mieszkańców wpływ również miała dwukrotna wpadka przewoźników, z którymi lotnisko i mieszkańcy wiązali nadzieje na znaczący rozwój połączeń. Najpierw OLT, a ostatnio 4YOU. To bardzo podcięło zaufanie do naszego lotniska i mimo tego, że obsługujemy rocznie 300 tysięcy pasażerów, co wcale nie jest takim złym wynikiem, to jednak postrzegani jesteśmy jako lotnisko na którym nic się nie dzieje i z którego nic nie lata. Tak nie jest i robimy wszystko by tę świadomość wśród łodzian zmieniać.

Czyli niejako znowu wracamy do tematu promocji miasta, regionu.

Oczywiście. Niestety tutaj ponownie pojawia się niejednoznaczne podejście władz miasta i regionu. Nikt nie zadeklarował oficjalnie, że lotnisko jest mu potrzebne. Wręcz przeciwnie, deklaracje są troszeczkę miękkie, że jest problem, że są ważniejsze inwestycje i że do Warszawy jest godzina dojazdu. Trudno jest z tym walczyć nawet najlepszym naszym specjalistom. Również nasi włodarze powinni włączyć się promocji. Dla przykładu, we Wrocławiu na plakatach wyborczych głównego kandydata na prezydenta pojawiło się zdjęcie terminalu, jako powodu do dumy i okna na świat. W Krakowie prezydent miasta chwali się lotniskiem pomimo tego, ze posiada tylko jeden procent udziału, a prezydent jednego z największych miast odlatywał kiedyś z Łodzi, ale nie chciał się do tego za nic w świecie przyznać! Itd. itd.

W styczniu dowiemy się kto obejmie stanowisko dyr. ds. Marketingu i Sprzedaży. Czy nie obawia się Pan, że negatywny wizerunek portu może odstraszyć najlepszych kandydatów?

Wychodząc z tego założenia również ja nie powinienem kandydować na stanowisko prezesa. Oczywiście poruszamy się cały czas po bardzo cienkim lodzie, ale jeżeli mówimy o specjalistach to pewne obiektywne fakty powinny stanowić dla nich ogromną szansę. Tak naprawdę kilka trafnych decyzji może w krótkim czasie poprawić naszą sytuację.

Gdzie zatem szukać tych szans?

Po pierwsze potencjał aglomeracji. Z całym szacunkiem dla Szczecina, Bydgoszczy, Lublina czy Rzeszowa, siła nabywcza aglomeracji łódzkiej jest zdecydowanie większa. Z przeprowadzonych analiz wynika, że dochód rozporządzalny na mieszkańca, czyli to, co pozostaje w portfelu po odliczeniu kosztów utrzymania, jest w przypadku Łodzi na poziomie 105% średniej krajowej. A jest tych mieszkańców w aglomeracji łódzkiej prawie 2 mln. Dalej, zarówno odległość do innych lotnisk jak i sieć drogowa. To działa w obie strony. Wszystko zależy od oferty. A oferta od zainteresowania mieszkańców. Czy może mi Pan powiedzieć jaka jest odległość między Balicami, a Pyrzowicami i czy to stanowi dla tych lotnisk problem? Zdecydowanie bliżej niż pomiędzy Łodzią i Warszawą. Czartery, oczywiście uwzględniając skalę ich ruchu, powinny się w Łodzi rozwijać w sposób całkowicie komercyjny i nie mam wątpliwości, że tutaj właśnie lokalizacja lotniska może mieć decydujący wpływ.
Jestem również przekonany, że inwestycja w stymulowanie rozwoju siatki połączeń i zainteresowania mieszkańców lataniem z Łodzi będzie potrafiła uruchomić koło zamachowe dla rozwoju całego lotniska. Musimy zacząć postępować jak wszyscy inni. Pamiętajmy również, że nie mówimy tylko o liniach lotniczych ale też o naszych partnerach - sklepach, usługach itd. To my musimy dostarczyć im potok pasażerów, nawet jeżeli nie będzie przynosił on bezpośrednich korzyści nam, nawet jeżeli będzie nas początkowo kosztował. Tutaj najbardziej efektywnym rozwiązaniem są oczywiście tani przewoźnicy.

Pytanie tylko, czy pasażerowie tanich linii są skłonni do zadawalających najemców wydatków.

Cóż, pasażerowie tanich linii wydają tyle samo, co pasażerowie regularnych przewoźników, natomiast ich jednorazowa ilość w przypadku łódzkiego lotniska jest zdecydowanie większa. Nikt w Łodzi nie będzie kupował na lotnisku diamentów czy futer, tylko artykuły spożywcze, prasę, wyroby tytoniowe lub alkohole. Tutaj liczy się ilość. Podobinie wygląda sytuacja z klientami czarterowymi.

Nie obawia się Pan, że takie stanowcze wypowiedzi mogą zostać źle odebrane właśnie przez włodarzy miasta?

Jestem pewien, że wszystkim zależy na rozwoju miasta i regionu. Nie wyobrażam go sobie bez sprawnie działającego lotniska. I to ja powinienem wskazać wszystko, co według mojej wiedzy pozwoli to osiągnąć. Tak rozumiem swoją rolę.

Wspominaliśmy wcześniej o szansach łódzkiego lotniska. Czy przetarg na wielozadaniowy śmigłowiec dla Polskiej Armii również do nich należy?

Jeżeli wygra ten, który chcielibyśmy żeby wygrał, to wszyscy będziemy bardzo szczęśliwi. Jesteśmy już po rozmowach z przedstawicielami WZL i jeżeli wybrana zostanie oferta Airbus Helicopters to oczywiście będziemy współpracować według planu uwzględniającego nasze potrzeby i możliwości. Jeżeli zaś wybrana zostanie inna oferta, będziemy musieli się z tym pogodzić. Ten wybór i tak nie zmieni naszej długofalowej polityki.

Panie Prezesie, czego możemy życzyć Panu i całemu lotnisku w nowym roku?

Niestety, nawet stabilizacja obecnej sytuacji wymaga zaangażowania finansowego udziałowców. Dlatego w Nowym Roku chciałbym mieć możliwość realizacji zaakceptowanej przez udziałowców strategii stabilnego wsparcia i rozwoju łódzkiego lotniska. Troszkę to wszystko przypomina zamknięte koło, dlatego według mnie potrzebna jest ingerencja. Według mnie tak właśnie powinniśmy zrobić. Wspierając w ten sposób rozwój Łodzi i regionu.

Rok:

Wydanie nr:

RELACJE

ARTYKUŁY
  • Prezentacja AW101 w wersji HH-101A w Polsce
  • Projekt Arado
  • Xtreme Sky Force
  • H225M w bojowej wersji morskiej
  • 60 lat KLM w Polsce
  • Kuwejt zamawia 30 H225M Caracal
  • Airbus Helicopters na MSPO 2016
  • Airbus opracowuje w Polsce nowe wirniki
  • Nowe połączenie LCJ - CDG
  • CV-22 Osprey w Powidzu
  • X Akademickie Mistrzostwa Polski na Celność Lądowania - zapowiedź
  • Otwarcie fabryki Azura Polska w Łodzi
  • Śmigłowiec uderzeniowy Tiger HAD
  • Prezentacja śmigłowca Tiger
  • Madeira - spotterskie wakacje
  • H225M Caracal - testy weryfikacyjne
  • An-12 na EPLL
  • Przylot samolotu Adria Airways S5-AAZ "Łódź"
  • Nowe biuro Airbus Helicopters w Łodzi
  • BAE Systems AU regionalnym centrum wsparcia JSF
  • Airbus Helikopter prezentuje nowego H160
  • Historia polskich Migów 29
  • Historia polskich Su-22
  • Frankfurt Airport (EDDF/FRA)
  • Short SC.7 Skyvan
  • Budżet Obywatelski - Mi6
  • Spotterskie wakacje - Korfu
  • Taranis demonstruje możliwości stealth
  • Przemysław Nowak nie żyje
  • Red Bull Air Race - Zasady
  • Red Bull Air Race - Samoloty
  • Red Bull Air Race - Piloci
  • Red Bull Air Race - Challenger Cup
  • Red Bull Air Race - Pylony i kombinezony
  • LOT AMS - Aircraft Maintenance Services
  • BAE Systems tworzy płaską antenę soczewkową
  • Adria Airways
  • Adria Airways - nie tylko przewoźnik
  • Lotnisko w Łasku
  • Bezzałogowy statek powietrzny Taranis
  • Podsumowanie 2013 wg portów lotniczych
  • Podsumowanie 2013 wg linii lotniczych
  • Podsumowanie 2013 wg Lufthansy
  • Podsumowanie 2013 wg Turkish Airlines
  • Podsumowanie 2013 wg Sił Powietrznych
  • Podsumowanie 2013 wg Red Arrows
  • Wizyta niemieckich Typhoonów w Łasku
  • EF Typhoon z 3 transzy w powietrzu
  • 100 tys. zdjęć w galerii Lotnictwo.net.pl
  • Lotniskowe spotkanie z Prezydent Łodzi
  • Służba ochrony Lotniska
  • SOL w praktyce
  • I Lodz You!
  • 80. rocznica lądowania kpt. Skarżyńskiego na Lublinku
  • Tablety w samolotach Hawk
  • Eurocopter 725 Caracal
  • EPLL: Górka na korzeniach
  • Jubileusz skoczków w Piotrkowie Trybunalskim
  • Rekord prędkości helikoptera EC X3
  • Projekty BAE System z lat 60tych
  • Żołnierze USAF w Łasku - II rotacja
  • Bezzałogowy lot Eurocoptera EC145
  • Alfabet Dyżurnego
  • III Festyn Lotniczy Ostrów 2013 - zapowiedź
  • Pierwszy krok w lotnictwie w Aeroklubie Łódzkim
  • Airplane-Pictures.net
  • EPLB Spotters
  • Kontrolerzy ruchu lotniczego
  • Rok 2012 - podsumowanie
  • Samoloty PLL LOT
  • Tryptyk środowiskowy - konfrontacja
  • Łoś z dłutowskiego lasu
  • Tryptyk środowiskowy - spotter
  • Lotnisko Żerniki - Gądki
  • Tryptyk środowiskowy - screener
  • Wieża w Łodzi
  • Spotter.pl
  • Port Lotniczy w Łodzi
  • EPKT Spotters
  • Lotniskowe facebooki
  • EPGD Spotters
  • Airfoto.pl – dawnych wspomnień czar
  • JetPhotos - czy nadal jest przyjazny ?

  • WYWIADY

    OCZAMI CZYTELNIKÓW, FELIETONY


    NAJBLIŻSZE WYDARZENIA


    Foto miesiąca